Niestety aura w tym roku nie jest dla nas łaskawa. Ścieranie się nad naszym krajem kolejnych frontów atmosferycznych skutkuje gwałtownymi burzami i intensywnymi opadami, których efekty wszyscy możemy ostatnio oglądać niemal codziennie w telewizji. Ale skutki jakie powodują nawałnice, czy przedłużające się obfite deszcze nie są problemem odległym, nierealnym, dotyczącym innych. Te skutki społeczność naszej gminy, już po raz kolejny tej wiosny, odczuwa niestety na „własnej skórze”.
Ostatnie opady spowodowały, że Wątok, lokalne potoki i spływająca z góry Świętego Marcina woda, ponownie stały się zagrożeniem dla mieszkańców gminy Skrzyszów.
W ich następstwie podtopione zostało pięć budynków mieszkalnych i gospodarczych oraz jeden użyteczności publicznej. Ponadto uszkodzonych zostało 15 kilometrów dróg, podmyte zostały dwa mosty, ucierpiało również 20 hektarów upraw rolnych. Z amulone zostały kratki ściekowe oraz zalaniu uległa studnia wody pitnej. W kilku miejscach w Skrzyszowie wystąpił z brzegów wezbrany Wątok, w Łękawicy wylał Wątoczek oraz przepełnione rowy melioracyjne i mniejsze potoczki.
Tradycyjnie już od chwili pojawienia się niebezpieczeństwa powodziowego mieszkańcy gminy mogli liczyć na niezawodną i niezastąpioną pomoc jednostek OSP ze Skrzyszowa, Ładnej i Łękawicy. Strażacy układali w zagrożonych miejscach worki z piaskiem oraz wypompowywali wodę z zalanych nieruchomości. Po raz kolejny potwierdziła się słuszność polityki dbania o Strażaków Ochotników i stopniowego doposażania ich w odpowiedni sprzęt.
Jak już wielokrotnie pisałem władze gminy dokładają wszelkich starań, żeby poprawić sytuację w zakresie zagrożenia powodziowego. Nie jesteśmy jednak w stanie natychmiast wykonać wszystkich niezbędnych inwestycji. Zarówno uciekający czas, jak i kapryśna natura nie są naszymi sprzymierzeńcami w tej sprawie. Ale nie tylko one. Niestety zdarzają się również, zupełnie dla mnie niezrozumiałe i godne potępienia sytuacje , kiedy brak wyobraźni, egoizm i aspołeczna postawa jednostki jest w stanie storpedować, a w najlepszym razie znacznie opóźnić realizację koniecznych (o czym ostatnio raz po raz jest dane nam boleśnie się przekonywać) z punktu widzenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego inwestycji.
W Skrzyszowie w porozumieniu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad udało nam się zmodernizować spływ wód, który już dwukrotnie sprawdził się podczas tego roku. Niestety za trzecim razem problemem okazał się być pewien mostek. Aktualnie jesteśmy w kontakcie z zarządcą drogi i planujemy działania, które rozwiążą ten problem.
Dzięki pracom konserwacyjnym wykonanym na potokach Chotowskim i Nr 5, w tym sezonie woda nie wyrządziła tam większych szkód.
Obfity intensywny opad wciąż przyprawia mieszkańców gminy zagrożonych podtopieniami oraz władze gminy o potężny ból głowy. Powstający zbiornik retencyjny na potoku Korzeń, nie jest wciąż gotowy na przyjęcie wody. Przedłużająca się zima, niekorzystne warunki atmosferyczne powodują kolejne niezawinione opóźnienia w realizacji tej, jakże potrzebnej inwestycji. Niestety z podobną sytuacja mamy do czynienia w Szynwałdzie, gdzie regulowany jest fragment koryta Wątoku. To jedna z kilku inwestycji przeciwpowodziowych planowanych wspólnie z Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie. W przyszłym roku zamierzamy rozpocząć następne prace związane z budową suchych polderów i kontynuacją regulacji brzegów Wątoku i Wątoczka.