ZIT – współpraca ponad granicami

Ten wpis miał dotyczyć IV Koncertu Charytatywnego, ale pewne okoliczności, niezwykle istotne dla wszystkich mieszkańców naszego subregionu skłoniły mnie do powrotu do tematu, o którym już na tym blogu pisałem i szczerze mówiąc miałem nadzieję, że nie będę musiał do niego wracać w takich właśnie okolicznościach. Ale zapewniam, że temat koncertu wróci. Na razie jednak przejdę do mniej sympatycznych spraw.

W ostatnich dniach w lokalnych mediach można było przeczytać informację, że Tarnów oraz otaczające go gminy nie będą mogły skorzystać z programu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. W tym miejscu jeszcze raz pozwolę sobie przybliżyć Państwu w skrócie ideę ZIT-ów. Ogólnie rzecz ujmując jest to nowy sposób współpracy samorządów. Polega na ustaleniu przez grupę gmin wspólnych, wzajemnie powiązanych i dopełniających się celów inwestycyjnych (co ma pozwolić na uniknięcie sytuacji, w których drogi, czy chodniki kończą się na granicy jednego miasta, a zaczynają się kilkaset metrów dalej w granicach innej gminy), realizacja których będzie możliwa przy pomocy funduszy europejskich. A jest o co się starać, gdyż kwota jaką zaplanowano do wydania w ramach Małopolskiego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 wynosi ok. 3 miliardy euro. Żeby jednak gminy mogły skorzystać z tych środków w ramach ZIT-ów musi zostać spełnionych kila warunków. Samorządy muszą powołać stowarzyszenie lub związek międzygminny, przygotować wspólną strategię rozwoju oraz muszą pozostawać w oddziaływaniu dużych miast (przede wszystkim wojewódzkich, ale po spełnieniu pewnych warunków możliwe jest również tworzenie ZIT-ów wokół miast tzw. regionalnych lub subregionalnych, czyli np. takich, które po reformie administracyjnej utraciły status stolicy województwa). Tylko tyle… i można, niestety, na przykładzie naszego regionu, powiedzieć –aż tyle…

Niestety, gdyż w regionie tarnowskim z dobrodziejstw ZIT-ów nie skorzystamy. Trudno mi w tej chwili, jako wójtowi wiejskiej gminy, oceniać, co tak naprawdę do tego się przyczyniło. Przyczyną oczywiście nie mógł być brak zgody na poszerzenie granic administracyjnych Tarnowa kosztem m.in. gminy Skrzyszów. W jednej z lokalnych gazet wydrukowano niedawno moje słowa dotyczące tego problemu. Ogromnie jednak żałuję, że w artykule znalazło się miejsce jedynie na fragment odnoszący się do kwestii planów zmian terytorialnych, a zabrakło go dla dalszej części wypowiedzi, równie istotnej, mówiącej o dobrych relacjach z samorządem miasta Tarnowa na innych płaszczyznach.

Nie zmienia to jednocześnie faktu, że współpraca w naszym regionie między samorządami może i powinna być lepsza. Apeluję o to przy każdej nadarzającej się okazji. Podkreślam też, że w interesie wszystkich gmin leży wspólny lobbing na rzecz całego regionu. Jego brak przekreśla szansę na szybki rozwój, na realizację wielkich projektów, możliwych do realizacji przy wsparciu unijnych pieniędzy.

A co do poszerzenia granic… Cóż… Czy dołączenie do Tarnowa nowych terenów wraz z mieszkańcami automatycznie uruchomi lawinę europejskich funduszy dla miasta? Popatrzymy ile w mieście jest jeszcze terenów, które czekają na inwestycje. Czekają i doczekać się, jak na razie, nie mogą. Ponieważ rzeczą oczywistą jest, że sam Tarnów ma również dużo mniejsze możliwości i perspektywy rozwoju, niż miałby w ramach związku gmin. I wcale nie w granicach leży tu problem. Zresztą już sama idea ZIT-ów, idea działania jak najbardziej ponad granicami administracyjnymi, z której nie omieszkały skorzystać największe i najbogatsze w Polsce aglomeracje wystawia najlepszą cenzurę tego typu pomysłom. Zamiast majstrować przy granicach i konfliktować lokalne społeczności lepiej wspólnie działać i wzajemnie się wspierać. A spraw, których realizacja mogła by polepszyć życie mieszkańcom Tarnowa, gminy Skrzyszów, Lisiej Góry czy gminy Tarnów nie brakuje.

A tym czasem ZIT-y w różnych częściach kraju wkrótce zaczną przynosić pożądane skutki. Skoro więc opłaca się najbogatszym, czemu nie brać z nich przykładu? A tych nie brakuje: Metropolia Krakowska – Kraków i 13 sąsiadujących gmin, Metropolia Trójmiejska- w sumie 36 samorządów, Aglomeracja Wałbrzyska – 16 gmin, Metropolia Wrocławska -14 gmin itd. Na co można uzyskać pieniądze w ramach ZIT-ów ? Na inwestycje z zakresu transportu, poprawę stanu środowiska naturalnego (w tym np. wymiana źródeł ciepła na bardziej ekologiczne), promocję produktu turystycznego wspólnego dla całego obszaru funkcjonalnego, wzmacnianie badań, rozwoju technologicznego oraz innowacji.

Jednak my akurat z tego strumienia środków europejskich nie skorzystamy. Ale nie czas płakać nad rozlanym mlekiem. Należy jednak wyciągnąć wnioski i zrozumieć, że parafrazując znane przysłowie – „Dobrą współpracą samorządy się bogacą”. Jest również inne polskie przysłowie które mówi, że mądry Polak po szkodzie. Bardzo chciałbym, żeby samorządy naszego regionu udowodniły tym razem, że faktycznie przysłowia są mądrością narodu.

Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments