„Życzę Ci……zdziwienia kropli wody, że błyszczy kryształem. Umiej się wpatrzeć w siebie: drży w ręku opłatek jak kropelka rosy – taka sama, lecz słona kręci się gdzieś w oku”. Przyznają Państwo, że to piękne słowa. Słowa o niezwykłej dla każdego z nas chwili, jaką jest łamanie się opłatkiem i składanie płynących z głębi serca życzeń, w atmosferze miłości i nadziei, która towarzyszy nieodłącznie Świętom Bożego Narodzenia. To piękna tradycja, którą od wieków my Polacy pielęgnujemy i przekazujemy z pokolenia na pokolenie, bez względu na okoliczności, w czasach spokoju i w czasach dziejowej zawieruchy. Jak pisał Cyprian Kamil Norwid „ Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie, ludzie gniazda wspólnego łamią chleb Biblijny, najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie”. Choć to słowa sprzed ponad dwustu lat, to dziś brzmią nadal niezmiennie prawdziwie. A od tych najtkliwszych uczuć już tylko krok do łez wzruszenia. Byłem niejednokrotnie ich świadkiem podczas trwających w naszej gminie tradycyjnych spotkań opłatkowych z seniorami, ludźmi, którzy nasze codzienne życie wypełniają mądrością i doświadczeniem. Powinniśmy o tym pamiętać i wpajać szacunek do starszych ludzi młodszym pokoleniom, które z natury dość buntowniczo i z dystansem spoglądają na otaczającą rzeczywistość. Bo doświadczenie to fundament mądrych decyzji i właściwych wyborów. A od kogo je czerpać jak nie właśnie od seniorów ? Dbajmy więc o nich, gdyż są naszym skarbem , i pamiętajmy co pisał ksiądz Jana Twardowski-oni lepiej czują się dziś niż jutro.
Dziś świat gna coraz szybciej do przodu, a życie bezlitośnie i bezpowrotnie przecieka nam przez palce. W tej codziennej bieganinie, kontakty międzyludzkie coraz częściej sprowadzają się do społecznościowych portali, komunikatorów internetowych, elektronicznej poczty czy smsów. Stają się coraz bardziej wirtualne, coraz więcej w nich tabletów, smartfonów, a coraz mniej bliskości drugiego człowieka. Niejednokrotnie w tym szaleńczo pędzącym stechnicyzowanym świecie nie udaje się nam już znaleźć czasu dla tych, którzy choć pewnie w większości nie korzystają z elektronicznych gadżetów, to jednak zawsze z kochającym sercem i szeroko otwartymi ramionami czekają choćby na krótka chwilę spotkania, rozmowy o rzeczach ważnych, ale też o błahych, zwyczajnych codziennych sprawach.
Wśród nich nie zabrakłoby prawdopodobnie tematów dotyczących edukacji. A zanosi się tu na małą rewolucję. Jak donosi prasa z kanonu lektur szkolnych dla gimnazjalistów zniknie niebawem „Pan Tadeusz”. Licealiści natomiast nie będą musieli już znać „Trylogii”. Myślę, że to pomyłka, bo nie wyobrażam sobie żeby, skazywać na niebyt pomniki naszej literatury. Żeby pozbawiać młode pokolenia kontaktu z wielkimi dziełami naszych największych poetów i pisarzy, przepełnionymi żarliwym patriotyzmem, które w najtrudniejszych czasach karmiły umysły złaknionych Polskości, wlewającymi w serca kolejnych pokoleń Polaków niezłomną nadzieję, jak chociażby słowami imć Jana Onufrego Zagłoby: „Nie masz takowych terminów, z których by się viribus unitis przy boskich auxiliach podnieść nie można ”! Słowa nie tracące na aktualności również dziś, w trudnych czasach kryzysu.
Tradycją staje się również nasz coroczny gminny Koncert Charytatywny. W tym roku już po raz czwarty zagramy dla najbardziej doświadczonych przez los najmłodszych członków naszej lokalnej społeczności. Pamiętajmy o tym szczytnym celu ! Jestem przekonany że wzorem lat ubiegłych czeka nas wspaniała, niezapomniana zabawa. Grali u nas Feel, IRA – teraz czas na … Pectus. Oj będzie się działo!