| Jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń politycznych października było wystąpienie w sejmie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, nazwane drugim expose. Przemówienie, jak na jego rangę przystało, zostało poddane wielu gruntownym analizom. Analizowano wszystko co możliwe, poczynając od merytorycznych treści, a na statystykach, jakie słowa padały najczęściej w wypowiedzi szefa rządu, kończąc (okazało się, że w tej kategorii palma pierwszeństwa przypadła wyrazowi bezpieczeństwo). Oczywiście z uwagą wysłuchałem całego expose, starając się jednak wychwycić elementy, mające największe znaczenie dla codziennego funkcjonowania samorządów terytorialnych. Wśród nich na plan pierwszy wysuwa się sprawa przedszkoli, temat do tej pory traktowany po macoszemu przez kolejne rządy i w całości przerzucany na władze lokalne. W wystąpieniu premiera pojawiły się pewne jaskółki świadczące o dostrzeżeniu wagi problemu, dające nadzieje na zmiany w tej kwestii w niedalekiej przyszłości. A jest to sprawa, która dla samorządów (a ściślej dla ich budżetów) ma naprawdę ogromne znaczenie. Szczerze mówiąc uważam, że dotychczasowa polityka naszego państwa w zakresie wychowania przedszkolnego była nie do końca zrozumiała oraz, że nie istnieją żadne poważne przesłanki usprawiedliwiające tak ogromną dysproporcję uwagi poświęconej oświacie szkolnej i przedszkolnej. Do tej pory odnosiło się wrażenie, że w zupełną pustkę trafiają argumenty, iż właściwie zorganizowana opieka przedszkolna spełnia niezwykle ważne zadania w zakresie pomocy rodzicom w ich aktywności na rynku pracy, zapewnienia opieki nad dziećmi szczególnie potrzebującymi (np. z powodu problemów zdrowotnych), edukacji dzieci i przygotowania ich do nauki w szkole. Ignorowano ostrzeżenia, że w związku z wprowadzeniem obowiązku przedszkolnego dla pięciolatków, brak wsparcia finansowego samorządów spowoduje jeszcze większe ograniczenie dostępności do opieki przedszkolnej dla dzieci młodszych.Dlatego z dużym zadowoleniem przyjąłem zapowiedź wprowadzenie subwencji dla przedszkoli z budżetu państwa. Wierzę, że na słowach się nie skończy i konsekwentnie, w ślad za zapowiedziami powstaną prawne regulacje, pozwalające samorządom złapać głębszy oddech w sferze finansów.O skutkach takiego, a nie innego traktowania oświaty przedszkolnej przez rządzących najlepiej mówią statystyki- do przedszkoli w gminach wiejskich uczęszcza co drugie dziecko w wieku przedszkolnym !A jak wygląda sprawa przedszkoli w naszej gminie? Naprawdę mamy się czym pochwalić. Dzięki determinacji samorządu gminy i zrozumieniu roli wychowania przedszkolnego, przy naprawdę sporym wysiłku finansowym, udało się osiągnąć cel, jakim było pełne pokrycie zapotrzebowania na opiekę przedszkolną na terenie gminy Skrzyszów. Krótko mówiąc, wszystkie dzieci w wieku przedszkolnym mogą korzystać z naszych placówek. Warto również wspomnieć, że zgodnie z delegacją płynącą z „Ustawy o systemie oświaty” rada gminy uchwaliła w roku ubiegłym opłaty za świadczenia udzielane przez placówki przedszkolne, w czasie przekraczającym wymiar zajęć, w niemal symbolicznej kwocie 1,40 zł za godzinę. Chociaż jest to kwota należąca do jednych z najniższych w skali kraju postanowiliśmy, mimo postępującej inflacji, nie zwiększać jej w tym roku.Tak na marginesie, wydaje mi się, że taką decyzją, która również uzyskałaby poparcie wśród władz samorządowych, byłoby przesunięcie w czasie wejścia w życie ustawy wprowadzającej nowe zasady gospodarki odpadami. Dla mieszkańców jej wprowadzenie wiązać się będzie z zwiększeniem obciążeń finansowych. Moim zdaniem, okres znacznego spowolnienia gospodarczego (a jeżeli wierzyć ministrowi Jackowi Rostowskiemu, następny rok będzie najgorszy) nie jest najlepszym momentem do tego typu działań. Sensu stricto nowe opłaty nie są podatkiem, jednak sposób egzekucji będzie się odbywał w trybie ordynacji podatkowej i to w tak naprawdę najgorszym momencie, z punktu widzenia finansów gospodarstw domowych.Reasumując, ogłoszone w expose plany współfinansowania przedszkoli to niewątpliwie ruch w dobrą stronę. Mam szczerą nadzieję, że jest to zapowiedź nowej jakości w relacjach miedzy rządem a samorządami, która zaowocuje harmonijną współpracą, zwłaszcza w kwestiach zadań, do finansowania, których władze lokalne będą obligowane. Ale o tym napiszę przy okazji tekstu dotyczącego budżetu na rok 2013. |
Subscribe
Login
0 komentarzy