Tak zwana „Zimna Zośka”, w tym roku, przyniosła nie tylko ochłodzenie, ale i ulewne deszcze. Dzięki Bogu, tym razem nie odczuliśmy ich skutków. Nie wszyscy jednak w naszym kraju mieli tyle szczęścia. Były w rejony, w których wielka woda pokazała swoje niszczycielskie oblicze.
Muszę przyznać, że komunikaty meteorologiczne, prognozujące zwiększone opady, zawsze wywołują u mnie szybsze bicie serca. Myślę wtedy o najgorszym, o ewentualnych następstwach, jak podtopienia, czy powodzie, których wielokrotnie byłem świadkiem. Mam przed oczami ludzkie tragedie, rozpacz i często bezsilność wobec kataklizmu. Choć w takich chwilach, za każdym razem, na pomoc poszkodowanym spieszą niezawodni strażacy ochotnicy, to niestety, mimo ogromnego wysiłku i zaangażowania, nie zawsze wychodzą zwycięsko z nierównego starcia z potęgą natury.
Mieszkańcy gminy Skrzyszów doskonale wiedzą o czym piszę. Ulewne deszcze, czy nawałnice wciąż spędzają im sen z powiek. Jestem jednak przekonany, że już wkrótce, dzięki realizowanym inwestycjom, poprawi się sytuacja hydrologiczna w naszej gminie. We wrześniu 2014 jest planowane oddanie do użytku jednego z kluczowych elementów systemu ochrony przeciwpowodziowej, zbiornika retencyjnego. Jego zadaniem będzie przyjęcie sporej części wezbranych wód potoku Korzeń. To jednak nie wszystko. Aktualnie wykonywany jest projekt kompleksowych zabezpieczeń Wątoku w całym jego biegu, obejmującym trzy gminy. Zakończenie tego projektu planowane jest na styczeń 2015. Jest to przedsięwzięcie, które nie mogłoby zaistnieć bez porozumienia i współdziałania kilku samorządów oraz Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie. To między innymi o takiej współpracy wielokrotnie już pisałem i o taką kooperację wielokrotnie apelowałem. Groźne zjawiska naturalne nie są bowiem przyporządkowane do jednej gminy, nie uznają granic, dlatego żeby móc skutecznie się z nimi mierzyć konieczne jest długofalowe, zgodne, kolektywne działanie.
Oczywiście nasze działania przeciwpowodziowe nie ograniczają się wyłącznie do potoku Wątok. Zaliczyć do nich należy również oczyszczenie koryta, przepływającego przez Pogórską Wolę, Potoku Chotowskiego, wymianę i udrożnienie przepustów przebiegających pod krajową „czwórką”, budowa odwodnienia na terenie całej gminy.
Te wszystkie działania mają jeden wspólny cel – zminimalizowanie skutków gwałtownych zjawisk pogodowych. Trzeba jednak też otwarcie przyznać, że są sprawy poza naszym zasięgiem, nie leżące w naszych kompetencjach, których , mimo szczerych chęci, nie jesteśmy w stanie rozwiązać. Poza tym, jak każdy z nas, musimy też liczyć się z realiami finansowymi. Koszty niektórych rozwiązań najzwyczajniej przekraczają nasze możliwości. Z czystym sumieniem mogę jednak Państwa zapewnić, że w tej kwestii robimy i nadal będziemy robić wszystko co możliwe, aby wylewy, zmieniających się okresowo w niszczycielski żywioł cieków wodnych przepływających przez nasze miejscowości zaczęły przechodzić do historii, przywracając spokojny sen wielu mieszkańcom gminy Skrzyszów.