Przyszedł maj. To szczególny miesiąc, który większości z nas się dobrze kojarzy. Maj to soczysta, świeża zieleń, to coraz dłuższe i nareszcie naprawdę ciepłe dni, to unoszący się wieczorem w powietrzu przyjemny, słodki zapach bzu, to majowy deszczyk, pojawiający się znienacka i tak samo nagle ustępujący miejsca coraz śmielej zaznaczającemu swoją obecność słońcu. Maj. Przedsmak nadchodzącego lata. Pomost łączący dwie skrajnie różne pory roku.
Podobnym pomostem między okresem dzieciństwa a dorosłością jest egzamin dojrzałości, kojarzący się również niezmiennie z majem. Tuż przed maturą następował prawdziwy wysyp maturalnych tematów „pewniaków”, krążący z ust do ust w koleżeńskim gronie. Teraz mamy aplikacje, smsy, fora internetowe, czy programy multimedialne. Dostęp do informacji jest nieporównanie szybszy i łatwiejszy. Zmieniły się też same matury. Ale z pewnością nie zmieniły się towarzyszące im emocje i egzaminy maturalne co roku są tak samo intensywne przeżywane przez kolejne roczniki abiturientów. Życzę im wszystkim powodzenia. Pamiętajcie jednak, że to dopiero początek drogi w dorosłe życie. Egzamin dojrzałości, to obecnie potwierdzenie ukończenia pewnego etapu edukacji.
Dla mnie maj to także śpiewanie majówek przy wiejskich kapliczkach – pełne żarliwej wiary, ale też piękna. Właśnie w wiejskiej scenerii brzmią wyjątkowo.
Maj to kwintesencja wiosny, a wiosną, co roku w naszej gminie można zaobserwować, jak zmienia się nie tylko przyroda, ale też nasze otoczenie. Wraz z nastaniem sprzyjającej pogody, praktycznie w każdej miejscowości „coś” się dzieje. Realizowane są kolejne etapy kanalizacji, wodociągowania, budowane są ciągi pieszo – rowerowe. W Pogórskiej Woli rozpoczął się długo oczekiwany remont drogi „Pogórz”. Za kilka miesięcy zamiast dziurawą i wąską jezdnią, mieszkańcy pojadą po nowym, szerokim asfalcie, wzdłuż którego będzie można spacerować oświetlonymi chodnikami. To zdecydowanie ułatwi komunikację, a zarazem poprawi znacząco bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo poprawią również chodniki, na które pozyskaliśmy dofinansowanie i będziemy budować w każdej miejscowości. Aktualnie trwają procedury przetargowe. Przygotowujemy się do kolejnych termomodernizacji oraz remontów dróg.
Wiem, że trwające obecnie prace nie każdemu przypadają do gustu. Docierają do mnie narzekania na kłopoty z przejazdem, ryzyko awarii samochodów, huk i hałas. Trzeba powiedzieć sobie jasno – nie da się takich inwestycji zrealizować inaczej. Niestety, ale przejściowe niedogodności są przy takich pracach po prostu nieuniknione! Wie o tym każdy kto kiedykolwiek coś budował, remontował czy przeprowadzał jakiekolwiek poważniejsze prace w swoim gospodarstwie. W tym miejscu nasuwa się pytanie, czy gdybyśmy zawsze wybierali spokój, ciszę i minimum problemów jeździlibyśmy obecnie autostradami, chodzili do pięknych obiektów kulturalnych, czy sportowych? Wolter kiedyś pisał, że praca jest często ojcem przyjemności. Dobrze by było o tym pamiętać, szczególnie w kontekście trwających prac. Wszystko, co dziś zbudujemy służyć będzie nam i przyszłym pokoleniom przez wiele lat. W tym przypadku o trwających kilka tygodni, czy miesięcy uciążliwościach szybko zapomnimy. Istotny jest również fakt, że inwestycje, które wykonujemy wypływają wprost z oczekiwań mieszkańców, ich potrzeb i wizji rozwoju własnych miejscowości. To kolejny etap wspólnego zmienienia naszej małej ojczyzny, a przecież o to właśnie w nas zej pracy chodzi.