Dwa oblicza wakacji

Za nami półmetek wakacji. Część z nas w tym okresie już odpoczywała, wzbogaciła się o nowe doświadczenia, niezapomniane przeżycia. Na innych wakacyjna przygoda dopiero czeka. Bez względu na to, do której grupy należymy, kiedy minie lato wrócimy do najbliższych i naszych codziennych zajęć, mam nadzieję, z zastrzykiem energii, który powinien wystarczyć do czasu następnej kanikuły. I o to właśnie chodzi, żeby odpocząć i wrócić. Niestety wakacje mają i drugie, ciemniejsze oblicze. Nie wszyscy z nich wracają, a rodziny zamiast pasjonować się relacjami z letniego wypoczynku pogrążają się w żałobie. Do najczęstszych przyczyn tragicznego zakończenia wakacji należą wypadki drogowe i utonięcia.

Słoneczne gorące dni, wiele godzin za kierownicą, brawura, pośpiech. Jak dramatyczny bywa finał wszyscy wiemy. Pocieszający jest fakt, że według raportów policyjnych obowiązujące od niedawna znowelizowane przepisy ruchu drogowego poprawiły nasze bezpieczeństwo na drogach, zwłaszcza w terenie zabudowanym. Nie chcę roztrząsać, czy to efekt wzrostu świadomości kierowców, czy raczej obawa przed utratą prawa jazdy. Wiem natomiast, że siadając za kierownicą powinniśmy zdawać sobie sprawę, że odpowiadamy nie tylko za swoje życie, ale wielu innych ludzi, w tym tych, na dobru których powinno zależeć nam najbardziej. Pamiętajmy o tym nie tylko w czasie wakacji.

Akweny wodne są w lecie niezastąpionym źródłem relaksu, rekreacji, a w upalne dni zapewniają upragnioną ochłodę. Także i w tym przypadku brawura, krótkowzroczność, nieodpowiedzialność, alkohol, znieczulica społeczna, zamiast pozytywnych doznań płynących z odpoczynku nad wodą prowadzą do nieszczęść. Nie ominęły one w tym roku niestety i naszej gminy. Najpierw mieszkaniec Skrzyszowa utonął w Radłowie. Później również członek naszej lokalnej społeczność tragicznie zakończył swoja przygodę z wodą na nowym zbiorniku retencyjnym w Skrzyszowie. Nie możemy cofnąć czasu, ani odwrócić biegu tych wydarzeń, ale możemy i powinniśmy z tych tragedii młodych ludzi wyciągnąć wnioski.

Po pierwsze chciałbym kolejny raz przypomnieć , że w chwili obecnej skrzyszowski zbiornik retencyjny jest wyłącznie magazynem wody. Nie jest przystosowany do aktywnego wypoczynku i ze względu prawnych nic w tej mierze nie zmieni się przez najbliższe kilka lat. Wiem, że tak urokliwe miejsce, przy pięknej pogodzie kusi kąpielą. Jednak tam nie można się kąpać! Informują o tym znajdujące się wokół zbiornika ostrzeżenia! Bardzo proszę o tym pamiętać, abyśmy nie byli więcej bezsilnymi świadkami podobnych tragedii.

Owszem myślimy o uruchomieniu plaży na jednym z boków akwenu, przy tamie od strony Łękawicy, ale to przyszłość. Obecnie skupiamy się na jak najlepszym wykorzystaniu go do celów, dla których został stworzony, czyli zapobiegania podtopieniom i powodziom. Zdajemy sobie oczywiście sprawę z niebezpieczeństw jakie niesie woda, dlatego, mimo że nie jesteśmy jego właścicielami, zakupiliśmy motorówkę, sanie lodowe oraz koła ratunkowe. Nie po to jednak, żeby zachęcać do rekreacji, ale żeby pomóc w pr acy strażakom z naszej gminy, gdy zajdzie taka potrzeba. Życie pisze różne, najbardziej nieprawdopodobne scenariusze i próbujemy, na ile to możliwe, jak najlepiej być na nie przygotowanymi.

Na zakończenie chciałbym życzyć wszystkim wspaniałej, pełnej niezapomnianych wrażeń drugiej połowy wakacji, ale jednocześnie zaapelować. Zróbmy wszystko, aby wrócić z tych wakacji do domu, do tych którzy na nas czekają. Nie szarżujmy na drodze, nie wchodźmy do wody po alkoholu, nie przeceniajmy swoich umiejętności pływackich, zwracajmy w wodzie uwagę na osoby w pobliżu, czy nagle nie znaleźli się w stanie zagrożenia życia, będąc zależnymi od naszej pomocy. Nie bądźmy obojętni w takich sytuacjach, zachowujmy się tak jakbyśmy chcieli, żeby inni zachowali się w stosunku do nas, czy naszych najbliższych.

Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments