Po pierwsze rodzina

Ojciec Święty Jan Paweł II z okazji Roku Rodziny w 1994 roku pisał:” Wszak normalnie każdy z nas w rodzinie przychodzi na świat, można więc powiedzieć, że rodzinie zawdzięcza sam fakt bycia człowiekiem. A jeśli w tym przyjściu na świat oraz we wchodzeniu w świat człowiekowi brakuje rodziny, to jest to zawsze wyłom i brak nad wyraz niepokojący i bolesny, który potem ciąży na całym życiu. Rodzina pozostaje wciąż (…) egzystencjalnym horyzontem jako ta podstawowa wspólnota, na której opiera się całe życie społeczne człowieka w różnych wymiarach aż do najrozleglejszych.”

 Rodzina dla człowieka jest grupą osób najbliższych, wzajemnie darzących się miłością i szacunkiem, z którymi chce dzielić swoje radosne chwile, ale do których też zawsze może się zwrócić, w każdej, najtrudniejszej nawet sytuacji, będąc  pewnym życzliwości, gotowości do bezwarunkowej pomocy, a nierzadko również i poświęcenia. Z punktu widzenia socjologii to podstawowa komórka społeczna, cegiełka bez której nie jest możliwe stworzenie prawidłowo funkcjonującego społeczeństwa, a tylko takie społeczeństwo może być solidnym i trwałym fundamentem warunkującym przyszłość ,rozwój i sprawne działanie państwa. To miejsce, gdzie przekazywane są z pokolenia na pokolenie wartości, stanowiące o tożsamości danej grupy społecznej, dające poczucie wspólnoty dziejów, losów, przyszłości. Kryzys rodziny, prowadzący nieuchronnie do zaburzenia realizacji tych podstawowych zadań,  zawsze będzie negatywnie odbijać się na funkcjonowaniu społeczeństwa, a w dalszej, nieuniknionej perspektywie, także państwa. Stąd właśnie państwo powinno otaczać rodzinę szczególna troską. Ze smutkiem muszę niestety skonstatować , że według moich obserwacji, nie zawsze tak się dzieje. Do tego, idąca w parze z populizmem, krótkowzroczność przedstawicieli niektórych opcji politycznych, próbujących forsować pomysły osłabiające instytucję rodziny, w imię rzekomego postępu, może w krótkim czasie doprowadzić do fatalnych i nieodwracalnych w skali kilku pokoleń skutków dla nas wszystkich.

 Miałem niedawno przyjemność uczestniczyć w Nowy Sączu w konferencji “Ważne sprawy polskich rodzin”. Uczestniczył w niej również Prezydent Bronisław Komorowski, który na szczęście, odniosłem takie  wrażenie, doskonale czuje i rozumie wagę spraw dotyczących polskiej rodziny. Pan Prezydent odniósł się m.in. do zagadnienia niekorzystnych trendów w demografii. Kto wie czy to obecnie nie jeden z największych problemów przed jakim stoi nasz kraj. Należy pamiętać, że coraz mniej obywateli naszego kraju, to coraz bardziej realne widmo katastrofy systemu świadczeń emerytalnych. A przecież większość z nas w przyszłości będzie skazana na korzystanie z tego właśnie sytemu.

 Wydaje się, że jedynie zdecydowane, wielopłaszczyznowe działania państwa dają szanse na odwrócenie obecnych tendencji w tym zakresie. Jedną z najistotniejszych spraw są regulacje zapewniające matkom po urlopach macierzyńskich powrót do dawnej pracy. Obecnie nie należą do rzadkości sytuacje, kiedy radość z posiadania dzieci, przyćmiewają kłopoty związane z utratą zatrudnienia.

 Państwo powinno także kompleksowo zadbać o rozwój edukacji na poziomie przedszkoli i żłobków. To nie tylko nieoceniona pomoc dla rodziców, ułatwiająca podjęcie pracy zawodowej, ale i gwarancja odpowiedniej opieki i rozwoju dla naszych  maluszków. 

Niezwykle ważne są działania sprzyjające rozwojowi gospodarczemu, prowadzącemu do wzrostu liczby miejsc pracy, wysokości dochodów i stabilności ekonomicznej rodzin. Bardzo często słyszę, że to właśnie skromny budżet domowy jest najistotniejszą przeszkodą w podjęciu decyzji o posiadaniu potomstwa, albo ograniczenia się w tym zakresie tylko do jednego dziecka.

 O rodzinie i jej problemach można byłoby jeszcze napisać wiele. Osobiście doskonale rozumiem  że nie można ich traktować beztrosko, z lekceważeniem czy co gorsza wykorzystywać dla celów walki politycznej. Niestety, prawda jest taka, że samorząd lokalny nie jest wyposażony w zbyt wiele  instrumentów, pozwalających na kompleksową poprawę losu wszystkich rodzin. Staramy się jednak maksymalnie wykorzystać te ograniczone, dostępne możliwości, żeby w gminie Skrzyszów naszym rodzinom żyło się jak najlepiej. Dynamiczny rozwój całej gminy, szereg inwestycji czy dbałość o edukacje, dowodzą, że próbujemy stworzyć jak najbardziej optymalne warunki do rozwoju i funkcjonowania rodzin. Mogę obiecać, że dopóki piastuję zaszczytną funkcję Wójta Gminy Skrzyszów te sprawy są i zawsze będą dla mnie najwyższym priorytetem.

 Chciałbym jeszcze poświęcić kilka osobnych słów matkom, tym niestrudzonym i niezastąpionym strażniczkom ogniska domowego, z okazji ich święta, które obchodziliśmy w minioną niedzielę. Niezwykły fenomen, jakim jest dar macierzyństwa i wypływająca z niego matczyna miłość, doskonale ilustrują słowa Józefa Ignacego Kraszewskiego: „ Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność,
nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca – to miłość macierzyńska.”

Pragnę w tym miejscu złożyć wszystkim matkom życzenia, jak najwięcej szczęśliwych i pogodnych dni w ich życiu, dużo radości z owoców swego rodzicielstwa oraz nieprzemijającej wdzięczności swoich pociech za życie, za trud włożony w ich wychowanie, za niejedną nieprzespaną noc, niejedną łzę , czy przedwcześnie pojawiający się siwy włos, nierozerwalnie przecież związane z podjęciem wielkiego wyzwania jakim jest macierzyństwo.

Pamiętajmy o naszych mamach nie tylko 26. maja!

Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments