Koniec czerwca tradycyjnie kojarzy się nam z początkiem astronomicznego lata, najdłuższym dniem w roku, początkiem wakacji dla dzieci i młodzieży, a dla dorosłych rozpoczęciem sezonu urlopowego. Wprawdzie dzięki pracy możemy się rozwijać, realizować swoje zainteresowania, pasje, spełniać marzenia, zapewnić utrzymanie sobie i najbliższym, ale pracować bez przerwy, bez szkody dla zdrowia najzwyczajniej się nie da. Wszyscy potrzebujemy odpoczynku i taki czas dla większości z nas się właśnie zaczyna. Plany wakacyjne albo już mamy, albo je właśnie konkretyzujemy. Każdy z nas jest inny więc i pomysły na spędzenie wolnego czasu się różnią. W tym roku przełom czerwca i lipca kojarzy się również z wielką imprezą sportową, czyli Mistrzostwami Świata w piłce nożnej. Znam wielu fanów tego sportu, którzy właśnie teraz chcieliby spędzić część urlopu, śledząc futbolowe zmagania na boiskach Brazylii. Emocje jakie serwują nam najlepsze narodowe drużyny globu to prawdziwa uczta dla kibiców. Tym chwilom sportowych uniesień towarzyszy również uczucie lekkiej zazdrości, że naszej drużynie nie udaje się osiągnąć takiego poziomu. Przecież mamy dobrych, zdolnych zawodników. Występują często w czołowych klubach Europy. Problem w tym, że nie potrafią stworzyć zespołu, monolitu, zagrać jak dobra orkiestra. Mam jednak nadzieję, że po latach chudych doczekamy się i my zespołu zdolnego rywalizować, jak równy z równym, z czołowymi jedenastkami świata, i że na kolejnych mistrzostwach, odbywających się u naszych wschodnich sąsiadów, nie zabraknie piłkarzy z białym orzełkiem na piersiach. Prawdziwy kibic nigdy nie przestaje wspierać swojej drużyny i zawsze wierzy w jej przyszłe sukcesy. Trzymam więc mocno za naszymi kciuki.
Przechodząc na nasze gminne podwórko, parę słów chcę poświęcić istotnemu w skali gminy wydarzeniu, czyli udzieleniu mi przez Radę Gminy absolutorium w związku z wykonaniem budżetu za rok 2013. To zawsze dla mnie, jako wójta, niezwykła chwila, świadectwo sumiennego wykonania obowiązków i realizacji zobowiązań zapisanych w rocznym planie budżetowym gminy. Oczywiście to nie tylko moja zasługa, ale przede wszystkim radnych i pracowników Urzędu Gminy, a także sołtysów wraz z radami sołeckimi, z którymi wspólnie robimy wszystko, aby jak najrozsądniej wydawać publiczne pieniądze. Przy tej okazji im wszystkim chciałem bardzo serdecznie podziękować.
W olbrzymim skrócie i uproszczeniu rezultat naszej rocznej pracy przedstawia się następująco: budżet po stronie dochodów wykonany został prawie w 99 procentach, a po stronie wydatków w 98 proc. Na koniec roku 2013 gmina zamknęła budżet w kwocie ponad 40 milionów złotych. Warto zaznaczyć, że w tym okresie zadłużenie gminy zwiększyło się jedynie o 0,1% a wydatki na inwestycje wyniosły sporo ponad 8 milionów złotych. Ten wynik, to z jednej strony efekt tworzenia planu budżetowego w sposób odpowiedzialny, pragmatyczny, bez obiecywania gruszek na wierzbie, a z drugiej dyscypliny oraz konsekwencji w jego realizacji. Uważam, że opracowanie planu gminnego budżetu jest podobne do konstruowania tego domowego. Najpierw trzeba oszacować możliwe wpływy, a dopiero potem, znając orientacyjny stan posiadania, dysponować jak najlepiej dostępnymi środkami. Tak robi zawsze robi dobry gospodarz, i tak też staramy się to robić w Skrzyszowie.