13 maja

Pierwsze tygodnie maja to dla mnie osobiście, oprócz aktywnej pracy, czas wzmożonych refleksji i przemyśleń.Był 13 maja 1981 roku. Na placu św. Piotra w Rzymie przygotowywano się do przejazdu Jana Pawła II. Spokój rzymskiego, leniwego popołudnia przerwały, nagle dwa strzały. Kule, które dosięgły Papieża, spowodowały obrażenia brzucha i ręki. Świat wstrzymał oddech. Miliony ludzi z wielkim napięciem oczekiwało doniesień z kliniki Gemelli, gdzie trwała kilkugodzinna niezwykle skomplikowana operacja. Sześciokilometrowy odcinek pomiędzy placem św. Piotra a kliniką ambulans wiozący Jana Pawła II pokonał w osiem minut… Operacja zakończyła się sukcesem. Niebo miało inne plany. – Czyjaś ręka strzelała, ale Inna Ręka prowadziła kulę – powiedział później Ojciec Święty. Polska w tym czasie znalazła się w trudnym momencie dziejów. Kilkanaście dni później zmarł bowiem Prymas Tysiąclecia Kardynał Stefan Wyszyński.Dzień 13 maja to również dzień, w którym, w tym roku parafianie w Skrzyszowie świętowali odpust swojego patrona św. Stanisława Biskupa i Męczennika, który jest również patronem Polski. To jego wstawiennictwu król Władysław Jagiełło przypisywał zwycięstwo pod Grunwaldem.Jan Paweł II, kardynał Stefan Wyszyński, św. Stanisław. Trzy wielkie postacie Kościoła. Warto właśnie w tych dniach, choć na chwilę wspomnieć ich czyny i słowa, będące świadectwem ich życia, a zarazem przekazem ponadczasowych wartości. Dla nas wszystkich powinny one stanowić etyczne drogowskazy, jakże potrzebne, aby nie zagubić się na nierzadko wyboistej i pełnej zakrętów drodze życia. Może w tym miejscu za puentę niech posłużą słowa kardynała Wyszyńskiego – Nie wystarczy mieć serce, trzeba mieć ład serca.  
Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments