Piszą o mnie...
  • Gmina Skrzyszów - Czas ważnych decyzji
  • Wójt Kiwior wśród najlepszych
  • Turniej szachowy
  • Wspólna praca
  • VI Koncert Charytatywny
  • "Jesteśmy edukacyjnym liderem"
  • "Jesteśmy edukacyjnym liderem cd.."
  • Byliśmy tu razem...
  • Z bloga "Nowy rok z nowym budżetem"
  • Samorządowcy u Komendanta
  • Absolutorium u wójta
  • Dożynki2015
  • Duże pieniądze z licytacji
  • Puchar wójta pozostał w Skrzyszowie
  • Halowa piłka nożna....
  • Ania Wyszkoni zaśpiewała....
  • Marcin Kiwior....
  • Obroni nas przed wodą
  • Suche poldery, wały i zbiorniki retencyjne
  • Maja pomysł na to, jak okiełznać Wątok
  • Zagrali"Pectus" i "Przystanek mrówkowiec"
  • Technika w nowej sali
  • Medale za długoletnie pożycia
  • Turniej Orlika
  • Święto patrona
  • Oddali hołd obrońcom ojczyzny
  • Absolutorium dla wójta gminy
  • Otwarcie zmodernizowanych dróg
  • Uroczyście otwarto dwie drogi
  • ........
  • Na dwóch kółkach
  • Zagrają, by przypomnieć Andrzeja Grubbę
  • Nowy sprzęt dla Policji
  • Piknik Muzyczny "Stacja Niebo"
  • Turniej halowej piłki nożnej
  • Uroczyste obchody 35-lecia Koła Pszczelarzy w Skrzyszowie
  • ....
  • Małopolskie Wektory współpracy
  • Wójt Skrzyszowa odznaczony
  • Turniej piłki ręcznej
  • IV Koncert Charytatywny w Skrzyszowie
  • Debata społeczna o bezpieczeństwie
  • Zbliżenia 2014
  • Gazeta Sołecka
  • Pomnik Patrona
  • Dzień Dziecka w Gminie Skrzyszów
  • Stypendia rozdane
  • "Luks" z pucharem
  • Fundusze z "kulturą"
  • Pierwsze dni nowej władzy
  • Będziemy korzystać z nadarzających się możliwości
  • Stawiamy na rozwój
  • "Trwają prace nad regulacją Wątoku.."
  • Powstał klub historyczny
  • Gmina Skrzyszów zajęła II miejsce w Małopolsce
  • Wezmą Wątok w karby od źródła po ujście
  • Kosztów napraw wcale nie wziąłem z kosmosu
  • Inwestycje, łatanie budżetu i potok Wątok
  • Zbiornik nie powstał by bez dużego zaangażowania wielu ludzi i instytucji
  • Samorząd blisko mieszkańców
  • Powodzie mniej groźne
  • Odznaczenia dla najlepszych
  • Edukacyjna Gmina
  • To rok rekordowych inwestycji
  • Starosta przekazał kontenery na wodę
  • Najlepsi wójtowie i burmistrzowie
  • W tym roku ruszy budowa zbiorników retencyjnych
  • Trójporozumienie
  • Całą gmina świętowała
  • Centra wsi pięknieją
  • Chcą wybrać swoja radę
  • Skrzyszów
  • Skrzyszów będzie miał uniwersytet
  • Stypendia dla najzdolniejszych
  • Suche poldery, wały i  zbiorniki retencyjne
  • Unia wspiera kolejne projekty w Skrzyszowie
  • Rozwój i postęp.
  • Zbiornik Skrzyszów już za dwa lata.
  • Zbiornik stłumi strach przed powodziowa falą
  • „Łzy” na szczytny cel
  • To rok rekordowych inwestycji
Dodaj do ulubionych
Wizyty
.............................

Ogółem wizyt:
liczba: 599 249

Blog

„Człowiek człowiekowi …człowiekiem ”

Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. Te słowa świętego Jana Pawła II doskonale wpisują się w wydarzenie, które miało miejsce w Skrzyszowie 31.01.12016 r. Chodzi oczywiście o VI już edycję naszego Koncertu Charytatywnego. Tym razem gwiazdą wieczoru była znana polska wokalistka Ania Wyszkoni. Artystka zaczynała karierę w zespole „Łzy”, któremu ogólnopolski sukces przyniósł album, zawierający m.in. tak znane piosenki, jak „ Agnieszka już dawno...” czy „Narcyz się nazywam”. W 2010r. rozpoczęła pracę sceniczną na własny rachunek. Talent i pracowitość pozwoliły osiągnąć jej sukces również indywidualnie. Jej płyty „Pan i Pani” oraz „Życie jest w porządku” uzyskały status podwójnej platynowej płyty. Podczas koncertu potwierdziła swoje wielkie umiejętności wokalne. Pokazała również, że jest żywiołową artystką, nawiązującą błyskawicznie znakomity kontakt z publicznością. Efektem były wielokrotne bisy. Za wspaniały, niezapomniany występ w Skrzyszowie i wsparcie naszej idei serdecznie pani Aniu dziękujemy ! Dziękuję również młodym muzykom z zespołu smallCAFE, którzy wystąpili w pierwszej części koncertu, jednocześnie życząc im dalszego rozwoju i wielu sukcesów. Chciałbym podziękować także wszystkim, którzy przybyli na koncert, wspierając nasz cel przez wykupienie biletów, datki do puszek, czy udział w licytacji. Bardzo cieszy mnie fakt, że liczba osób uczestniczących w naszych koncertach systematycznie rośnie. Słowa podziękowania kieruję do naszych sponsorów oraz wszystkich biorących udział w organizacji koncertu. Dziękuję za Wasze zaangażowanie, profesjonalizm i poświęcony czas. Kontynuując myśl z początku wpisu, jeśli o wielkości człowieka świadczy to, czym się dzieli, to w ostatnią niedzielę stycznia halę sportową w Skrzyszowie wypełniał tłum Wielkich Ludzi,! To dowód, że człowiek innemu człowiekowi potrafi bezinteresownie okazać wspaniałe oblicze człowieczeństwa. To bardzo budujące przeżycie !

Tak już jest, że los nie dla wszystkich bywa łaskawy, a cierpienie jest wpisane w naszą egzystencję. Szczególny krzyż niosą osoby skazane na ciężkie, przewlekłe schorzenia, czy trwałą niepełnosprawność. Aktywnymi uczestnikami ich dramatu stają się również ich najbliżsi. Niestety takie doświadczenia nie omijają najmłodszych, którzy zamiast cieszyć się beztroską dzieciństwa muszą zmagać się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. W kontaktach z tymi chorymi i ich rodzinami często uderzające są optymizm, pogoda ducha, wiara w sens cierpienia, a także wola walki i pokonywania naprawdę wielu przeciwności losu. Mam wielki szacunek dla tych wszystkich ludzi. Dla chorych za hart ducha, dla ich opiekunów za troskę, serdeczność i życzliwość, jaką obdarzają podopiecznych, z którymi dzielą się sercem, poświęcając aktywność zawodową, o towarzyskiej nie wspominając. Ale czasem to nie wystarcza i potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Tak zrodziła się idea naszych koncertów.

Radością napawa mnie fakt, że podobnie jak w poprzednich latach nie zabrakło chętnych, którzy z dużym zaangażowaniem włączyli się w organizację VI Koncertu Charytatywnego. To wsparcie na różnych poziomach serdeczności, od pomocy natury techniczno – organizacyjnej po merytoryczno – finansową. To jak system naczyń połączonych. Bez takiego współdziałania ciężko o dojrzałość dokonań. Współpraca oznacza dwie litery MY. I to chciałbym dobitnie zaznaczyć, że wszystko co związane jest z koncertem to zasługa NAS wszystkich i to też nasze wspólne święto, a zarazem powód do wielkiej satysfakcji. Dzięki niej dobroć naszego serca zyska nową siłę. Pamiętajmy, że każdy życzliwy gest, nawet najdrobniejszy… zmienia świat na lepsze … czyjś świat…

Pisząc o życzliwości i wsparciu warto również wspomnieć o spotkaniach opłatkowych dla seniorów, które w ostatnim czasie odbyły się na terenie naszej gminy. Dla mnie uczestnictwo w nich jest zawsze wielkim zaszczytem, olbrzymią przyjemnością, a przy tym niezwykle cenna lekcją. Rozmowa z ludźmi, którzy wiele przeżyli, dobrego i złego, jedząc chleb z niejednego pieca, emanujących mądrością i życiowym doświadczeniem, to wielki dar, który ubogaca nasze wnętrze. To zawsze także wspaniała okazja poznania historii naszej małej Ojczyzny, w którą wpisane są nierozłącznie losy wielu naszych seniorów.


 

Spoglądając w przeszłość

Ostatnio pisałem w tym miejscu o planach budżetowych naszej gminy na rok 2016, o związanych z nimi dylematach i o zasadach, których trzymamy się pracując nad każdą kolejną uchwałą budżetową. Ale koniec roku to również dobry moment, aby spojrzeć za siebie, dokonać oceny tego, co zostało zrobione i wyciągnąć ewentualne wnioski na przyszłość.

Jednak zanim spojrzymy w przeszłość pozwolę sobie na małą dygresję na tematy, stanowiące bazę dla właściwego zrozumienia przez rządzących, na wszystkich szczeblach, istoty swojej misji, a co za tym idzie dla należytego wypełniania swoich obowiązków. Sprawowanie władzy to służba społeczeństwu. Rozsądek, odpowiedzialność i umiar to cechy, które powinny cechować sprawujących funkcje publiczne, pochodzące z mandatu społecznego. Powinni oni pamiętać, że zostali obdarzeni kredytem zaufania przez obywateli na drodze demokratycznych wyborów, a obejmując swoje stanowiska automatycznie zobowiązali się do szanowania woli wyborców i podejmowania działań wyłącznie w ich interesie. Zasady te dotyczą każdego przedstawiciela administracji samorządowej, rządowej czy też władzy parlamentarnej. Trzeba zawsze pamiętać, że szeroko pojęte dobro publiczne, zarówno materialne, jak i niematerialne, to nie zabawki dla polityków, czy nic nieznaczące wirtualne pojęcia, ale że to realna własność całego społeczeństwa, która jemu powinna służyć i która dla jego dobra powinna być przez rządzących pomnażana.

W ostatnich latach przy pomocy i zaangażowaniu wielu ludzi związanych ze skrzyszowskim samorządem i urzędem gminy zrealizowaliśmy sporo przedsięwzięć w naszej małej ojczyźnie. Udowodniliśmy, że pojawiające się często przy powstawaniu nowych dróg, chodników, centrów wsi, czy innych inwestycji hasło „ Gmina Skrzyszów w budowie” nie było reklamowym, czy wizerunkowym zagraniem. Oddawało zarówno faktyczny stan rzeczy, jak i wyrażało oczekiwania i, co najważniejsze, możliwości, którymi dysponowaliśmy. A dzięki dostępności środków zewnętrznych były one niemałe. Świadczą o tym liczby. W latach 2012-14 pod względem inwestycji w infrastrukturę techniczną zajęliśmy drugie miejsce w powiecie tarnowskim. W tym okresie na różne cele inwestycyjne potrafiliśmy zdobyć dziesięć milionów złotych ze środków PROW. Dało nam to 3 miejsce w powiecie, na 16 gmin, pod względem zdobytych środków, jak i pod kątem realizowanych inwestycji, z wynikiem 45 projektów. Każda wydana złotówka z tych dotacji wpłynęła na poprawę bezpieczeństwa, komfortu życia, na zmianę, niejednokrotnie nie do poznania, budynków stanowiących mienie gminy, czy placów, przekształconych np. w piękne centra wsi, wspaniałe wizytówki naszych miejscowości . Nie wszystkie z wykonanych prac są widoczne gołym okiem. Na przykład te poprawiające stan gminnej infrastruktury sanitarnej. Są jednak faktem, zwiększając przy tym atrakcyjność i wartość naszych terenów. A warto zwrócić uwagę, że udało nam się to wszystko zrobić przy naprawdę niskich kosztach funkcjonowania urzędu (np. w 2014 roku w rankingu najniższych wydatków na administrację, w przeliczeniu na 1 mieszkańca zajęliśmy 4 miejsce w powiecie).

Zdaję sobie sprawę, że przez ostatnie lata wysoko zawiesiliśmy poprzeczkę w kwestii inwestycji gminnych, a co za tym idzie, oczekiwania mieszkańców, co do dalszych prac i rozmachu inwestycyjnego rosną z każdym rokiem. Oczywiście można byłoby wychodząc im wszystkim naprzeciw rozpocząć festiwal obietnic. Według mnie jednak w pełnieniu służby publicznej nie o to chodzi. Niejednokrotnie w tym miejscu pisałem, że praca na rzecz danego społeczeństwa, to nie gonitwa za chęcią przypodobania się za wszelka cenę, ale świadoma, oparta na uczciwości, służba, właśnie w imię dobra wspólnego. Mogą w niej czasami pojawiać się fajerwerki, ale nadrzędne miejsce musi zajmować odpowiedzialność za stan gminnej kasy.

Nie twierdzę oczywiście, że wraz z moim współpracownikami, nie będziemy snuć planów kolejnych ambitnych projektów. Nie pozwolę jednak na to, żeby odbywały się one kosztem mieszkańców. Nie zamierzam zadłużać gminy do niebezpiecznych granic. Nie w głowie mi zabawa w kreatywną księgowość, która może bardzo źle się skończyć, na co dowodów, nawet na naszym rodzimym powiatowym podwórku nie brakuje. Chcę żebyśmy spokojnie przygotowali się do realizacji zrównoważonego budżetu, Oznacza to, że rzetelnie będziemy mówić, na co możemy sobie pozwolić, a na co nas w obecnej chwili najzwyczajniej nie stać. Powtórzę, nie oznacza to, że zamierzamy siedzieć z założonymi rękami. Nasza praca w każdym dniu ukierunkowana jest na rozwój gminy Skrzyszów. Zamierzamy zrealizować wiele interesujących projektów, dbać najlepiej jak potrafimy o naszą wspólną pomyślność, w poczuciu odpowiedzialności za gminną wspólnotę, której jednym z najistotniejszych elementów jest dyscyplina finansowa.

 


 

W nowy rok z nowym budżetem

Rzetelność, gospodarność, celowość, legalizm – takie m.in. przymioty powinny cechować politykę finansową państwa, województwa, powiatu, czy gminy. Rzecz jasna, na co dzień, stara się nimi też kierować każdy zarządzający gospodarstwem domowym, kto chce jak najlepiej dla najbliższych. Ale pomyślność naszych rodzin nie leży tylko w naszych rękach. Zależy również od polityki ekonomicznej i kierunków działania w tym obszarze w skali makro, czyli państwa i skali mniejszej, czyli jednostek samorządu terytorialnego. Dlatego niezwykle istotne jest ustalenie priorytetów rozwojowych samorządu i osadzenie ich we właściwych ramach finansowych. Wymaga to podjęcia najpierw próby oszacowania możliwych wpływów do kasy gminy, na podstawie wielu danych z przeszłości, przyszłości ale też wielu niewiadomych. Dopiero na podstawie takich obliczeń możemy rozpocząć planowanie wydatków. Wszystkie te działania razem nazywają się tworzeniem planu budżetowego gminy. Z oczywistych względów koniec roku to czas, kiedy prace nad budżetem na rok następny powinny zostać zakończone i zatwierdzone uchwałą rady gminy.

Od lat sporym dylematem dla samorządów jest ustalenie wielkości środków z Unii Europejskiej, o które zdecydują się ubiegać. Wynika to z konieczności posiadania wkładu własnego w przypadku inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską, a mało którą gminę stać na podjęcie takich zobowiązań finansowych wyłącznie z własnych dochodów. W tym momencie władze gmin muszą rozstrzygnąć czy wziąć kredyt, zwiększając zadłużenie gminy i realizować kolejne inwestycje, czy nie zwiększać długu, ale co za tym idzie nie podejmować nowych przedsięwzięć inwestycyjnych. Problem zresztą dotyczy też inwestycji bez udziału środków europejskich. Chodzi o to, że konsekwencją wzięcia kredytu jest nieodzowność spłaty odsetek. Te z kolei dodatkowo obciążają budżet i zmniejszają zdolności kredytowe na przyszłość. Tak więc konieczne jest umiejętne balansowanie, aby z jednej strony rozwijać gminy dzięki inwestycjom, a z drugiej nie wpaść w spiralę zadłużenia. Moim zdaniem na dzień dzisiejszy odsetki są na tyle niskie, że warto decydować się na inwestycje, na które można pozyskać dofinansowanie, a poza tym należy mieć na uwadze, że po wykorzystaniu pieniędzy z perspektywy finansowej 2014-2020 Polska tak ogromnego wsparcia z Unii Europejskiej już nie otrzyma.

Trzeba też pamiętać jak istotne dla możliwości zadłużania się gmin są niedawne zmianach w Ustawie o Finansach Publicznych, definiujące na nowo zależności między dopuszczalną wysokością maksymalnego zadłużenia gmin, a ich dochodami. Obecnie nie ma już jednych wspólnych kryteriów dla wszystkich. Artykuł 243 tejże ustawy wprowadził indywidualny wskaźnik zadłużenia, który powiązany jest z sytuacją ekonomiczną danej jednostki samorządowej. Z jednej strony jego zadaniem jest zniesienie ograniczeń, które wiązały samorządy o znacznym potencjale gospodarczym, dla których zaciąganie zobowiązań jest instrumentem rozwoju, z drugiej dyscyplinowanie tych, których wysokie obciążenia dochodów spłatami zobowiązań nakazują ostrożność przy zaciąganiu nowego długu. Oznacza to, że jedne gminy mając 15% zadłużenia nie będą mogły zaciągać nowych kredytów, a inne, mając nawet 100% długu, będą mogły spokojnie inwestować, zachowując zdolność kredytową, bowiem czynnikiem decydującym jest zamożność danej jednostki. Jak więc widać tworzenie optymalnego w danych warunkach budżetu gminy i zarządzanie jej finansami to sprawy wymagające wiedzy, doświadczenia i poświęcenia mnóstwa czasu. Warto przy tym trzymać się kilu zasad.

Budżet powinien być zaplanowany w sposób przemyślany i realistyczny. Powinien uwzględniać z jednej strony możliwości finansowe samorządu, z drugiej cele wynikające z zadań obowiązkowych gminy, bieżących potrzeb i oczekiwań mieszkańców. Takimi zasadami staram się kierować co roku wraz z moim współpracownikami. Nigdy przy opracowywaniu najważniejszego planu finansowego naszej gminy nie przyświecała mi chęć przypodobania jakiejś określonej grupie społecznej, ponieważ władze gminy muszą wszystkich równo traktować i mieć na względzie dobro możliwie jak najszerszych kręgów obywateli. Nie próbowałem też nigdy zaklinać rzeczywistości. Zawsze otwarcie informowałem jakie są nasze możliwości, czym dysponujemy i w jakim kierunku zmierzymy. Mieszkańcom w tym zakresie należy się pełna i wyczerpująca informacja. To przecież z ich ciężko zarobionych pieniędzy budujemy, tworzymy, inwestujemy, starając się poprawiać ich byt i pomnażać wspólny majątek. Tworząc obecny budżet, chcemy przygotować gminę, by móc sięgać po środki zewnętrzne, które stwarza nowa perspektywa unijna. Mam nadzieję, że dzięki tym działaniom będziemy kontynuowali dynamiczny rozwój naszej gminy, sprawiając że będzie jeszcze piękniejsza, jeszcze bezpieczniejsza i jeszcze bardziej przyjazna mieszkańcom.


 

Narodowe Święto Niepodległości....

Święta miłości kochanej ojczyzny,
Czują cię tylko umysły poczciwe!
Dla ciebie zjadłe smakują trucizny
Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny
Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe,
Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

Tymi, znanymi chyba każdemu Polakowi, słowami Ignacego Krasickiego witam wszystkich na obchodach gminnego Święta Niepodległości. Cieszę się bardzo, że ponownie, tak licznie, spotykamy się w dniu, w którym przepełnia nas duma i radość. Duma z bycia obywatelem kraju o tak wspaniałej historii, pełnej chwały i heroizmu, Ojczyzny wielu znamienitych ludzi, którzy odcisnęli swoje piętno nie tylko na losach Polski, ale też wielu innych państw i narodów, zajmując na stałe poczesne miejsce w ich historiografiach. Radosny nastrój zaś towarzyszy świętowaniu pamięci dnia, w którym zrzucając kajdany niewoli, Najjaśniejsza Rzeczpospolita wróciła na należne miejsce na mapie świata.

Spotykamy się dziś zatem w kolejną rocznicę wydarzeń, które otworzyły nowy rozdział naszych dziejów, poprzedzonych tragiczną historią pokoleń, walczących w kolejnych powstańczych zrywach. Bez wiary, nadziei i patriotyzmu tych pokoleń nie świętowalibyśmy dziś 11 listopada. Symbolicznym ziszczeniem się marzeń Polaków o własnej Ojczyźnie stało przekazanie Józefowi Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną władzy wojskowej i naczelnego dowództwa wojsk polskich. W bólach odradzała się Polska, stając od razu przed potężnymi wyzwaniami. Trzeba było jak najszybciej połączyć w jeden organizm ziemie leżące pod trzema zaborami, stworzyć od podstaw struktury państwa. A przecież wciąż granice nie były bezpieczne, wciąż groziło niebezpieczeństwo utraty dopiero co odzyskanej niepodległości. Jednak dzięki mobilizacji wszystkich sił witalnych narodu, dzięki odpowiedzialności i jedności w najtrudniejszych chwilach niemożliwe stało się możliwym.

Naszym przodkom należą się słowa najwyższego uznania za dzieło tamtych dni. Ich pokłosiem było wychowanie patriotycznego pokolenia, które po 20 latach znów musiało stanąć do walki za Tę która nigdy nie umarła, zdając celująco egzamin ze świętej miłości do kochanej Ojczyzny.

Narodowe Święto Niepodległości, które dziś tak dumnie obchodzimy, to dzień, który wpisuje się w naszą tożsamość i losy. A były one piękne, jak piękna potrafi być nasza ziemia, ale zarazem bywały dramatyczne i smutne. To święto z początku nie miało szczęścia. Po wielu dyskusjach urzędowo zostało ustanowione w kwietniu 1937, czyli oficjalnie obchodzone było w wolnej Polsce dwukrotnie. W PRL-u, obce tradycji i rodowodowi powojennych władz, nie było obchodzone wcale. Aby wrócić do panteonu wielkich świąt narodowych musiało czekać do roku 1989. Wyrwana z kalendarza państwowego na wiele lata rocznica odzyskania niepodległości, obecna była jednak wciąż w pamięci Polaków, będąc jednym z elementów kształtujących serca gorące, żarliwe, gotowe do wielu poświęceń dla Ojczyzny, którym nie żal było dla niej i umierać.

Dziś możemy cieszyć się tym dniem i wielkim darem jakim jest niepodległość. Niech w naszych sercach rozpali się ponownie ogień, który towarzyszył tamtym jesiennym, ale jakże ciepłym i radosnym dniom odzyskiwania niepodległości, które tak opisywał Jędrzej Moraczewski: "Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma ich. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. (...) Kto tych krótkich dni nie przeżył, kto nie szalał z radości w tym czasie wraz z całym narodem, ten nie dozna w swym życiu najwyższej radości".

Oby ten duch towarzyszył nam nie tylko dziś, kiedy świętujemy, ale żeby przypominał nam również, na co dzień, że Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek, a niepodległość nie jest dana żadnemu narodowi raz na zawsze. Trzeba stale się o nią troszczyć, w sprawach państwa wznosić ponad podziałami, mówiąc jednym głosem. Nie wolno nam zapomnieć tej bolesnej lekcji historii, jak łatwo jest niepodległość stracić i ile krwi trzeba przelać w walce o jej odzyskanie. Wolność i niepodległość to dla narodów wartości najwyższe. Niech żyje wolna i niepodległa Rzeczpospolita Polska!


 

Szansa na sukces

Ziściły się marzenia polskich kibiców piłki nożnej. Nasza drużyna narodowa, po trudnych kwalifikacjach, awansowała do finałów Mistrzostw Europy w piłce nożnej, które zostaną rozegrane na stadionach Francji w przyszłym roku. Jest to bez wątpienia wielki sukces całego zespołu. Bo piłka nożna to gra zespołowa i choć indywidualności w zespole są ważne i mogą w decydujących momentach przeważyć szalę, to jednak, aby zdobyć 21 punktów w trakcie wielomiesięcznych eliminacji potrzebna jest praca i zaangażowanie całej ekipy, stworzonej przez selekcjonera i realizującej jego myśl taktyczną. O tym, że o awans do Mistrzostw Europy nigdy nie było łatwo świadczy historia naszego futbolu. Nie udawało się to nawet zespołom zdobywającym laury olimpijskie i stającym na podium Mistrzostw Świata. A poziom piłki nożnej od tamtych czasów zdecydowanie poszedł w górę, wyrównał się i coraz trudniej o punkty w każdym meczu, o czym namacalnie przekonali się również aktualni Mistrzowie Świata. Tym większy powód do radości i do chwały dla naszych zawodników.

Nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale w tych wygranych eliminacjach mieliśmy także nasz gminny akcent. Był nim Bartosz Kapustka. Ten niespełna 19-letni, pochodzący z Pogórskiej Woli zawodnik, obecnie występujący w Cracovii, przed kilkunastoma dniami, nie tylko zadebiutował w meczu z orzełkiem na piersiach, ale jeszcze strzelił gola w swoim pierwszym w barwach narodowych meczu. Owszem przeciwnik nie był z najwyższej półki, ale w niczym nie umniejsza to jego bramki, tym bardziej że była naprawdę wyjątkowej urody. Stał się tym samym jednym z najmłodszych strzelców w historii polskiej reprezentacji. Ten wyczyn bardzo mnie ucieszył. Kibicuję mu i jego karierze i mam nadzieję, że jeszcze nie raz ten chłopak z gminy Skrzyszów sprawi nam wiele radości i powodów do dumy.

W takich chwilach dobrze jest pamiętać, że takie sukcesy nie są kwestią przypadku, nie biorą się znikąd. Są zwieńczeniem wielu lat wyrzeczeń, ciężkiej, systematycznej pracy, wiary, że marzenia się spełniają oraz odrobiny szczęścia. Szczęścia, między innymi, trafienia w swojej miejscowości na korzystne warunki do rozpoczęcia uprawiania danej dyscypliny sportu, umożliwiające postawienie pierwszych kroków na drodze kariery zawodniczej.

Dlatego tak wiele inwestujemy w infrastrukturę sportową. Chcemy oczywiście zachęcać do uprawiania sportu masowego, według zasady w zdrowym ciele zdrowy duch, ale również chcemy pomóc naszej młodzieży odkryć zdolności do uprawiania sportu, obudzić marzenia, zachęcić do rozpoczęcia wspaniałej przygody, dać szansę na sukces. Staramy się stworzyć im do tego jak najlepsze warunki. To, jak je wykorzystają będzie zależeć od nich, od ich talentu i pracowitości. Przy czym pracowitość jest równie niezbędna jak sam talent. Warto tu sięgnąć po słowa genialnego wynalazcy Tomasza Edisona, że geniusz to 1% talentu i 99 % ciężkiej pracy.

Naszym najnowszym przedsięwzięciem w zakresie zaplecza sportowego jest dopiero co oddana do użytku hala sportowa w Łękawicy. Jest piękna, nowoczesna i funkcjonalna. Mam nadzieję, że będzie służyć wszystkim mieszkańcom, a szczególnie tym snującym marzenia o sukcesach i wielkich wydarzeniach sportowych, najlepiej z ich udziałem w roli głównej. Gorąco zachęcam do korzystania z niej i z wszystkich naszych obiektów sportowych, których baza rośnie systematycznie z roku na rok. Obserwując jak tętnią życiem nie mam wątpliwości, że warte są każdej wydanej złotówki.


 
Więcej artykułów…