Blog

Szlachetne zdrowie

„Szlachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz. Tam człowiek prawie Widzi na jawie I sam to powie, Że nic nad zdrowie. Ani lepszego, Ani droższego”. Niedawno, podczas urlopu, miałem okazję przypomnieć sobie te słowa Mistrza Jana z Czarnolasu i na własnej skórze odczuć ich mądrość. Złamana ręka wywróciła, w przeciągu sekundy, do góry nogami moje plany wakacyjne, a jej skutki wciąż odczuwam po powrocie do pracy. W związku z wypadkiem musiałem spędzić 3 dni w szpitalu. Przekonałem się, że na szpitalnym łóżku to, co do tej pory wydawało się niemożliwe staje się faktem. Czas który pędził nieubłaganie nagle zwalnia, pozwalając człowiekowi na refleksje, wiodące do spojrzenia na wiele spraw z dystansem, z zupełnie nowej perspektywy. A może właściwie powinienem napisać - powraca należyta perspektywa i powala mierzyć rzeczy nową, właściwą miarą. Ludzka psychika ma to do siebie, że wiele rzeczy naprawdę zaczynamy doceniać dopiero w momencie gdy je tracimy. Podobnie bywa niestety i ze zdrowiem. Niby wiemy jak jest ważne, niby wśród najczęściej składanych sobie życzeń, z różnych okazji, są życzenia zdrowia, ale na co dzień zwykle inne sprawy pochłaniają nas tak bardzo, że dla zachowań prozdrowotnych zwykle brakuje czasu. Odpowiednia ilość snu, unikanie nadmiernego, przewlekłego stresu, higiena pracy, w tym nieprzekraczanie określonych norm czasu pracy, właściwe odżywianie, co do ilości, jakości posiłków, jak i optymalnych warunków ich spożywania w określonych porach dnia. Kto z nas na co dzień zwraca na to wszystko uwagę. Współczesny człowiek dał się wkręcić w spiralę permanentnego pospiechu, niekończącego się wyścigu, zatracając poczucie bezpiecznych dla naszego organizmu granic, traktując go jak perpetum mobile, którym przecież nie jest. Pracujemy za dużo, jemy w pośpiechu, wtedy kiedy mamy na to czas, żyjemy w ciągłym stresie. To musi odbić na naszym zdrowiu. Efektem jest epidemia chorób cywilizacyjnych, jak otyłość, cukrzyca, choroby układu krążenia, schorzenia przewodu pokarmowego, spadek odporności. Nawet jeśli nasz niezdrowy styl życia wynika z poważnego traktowania obowiązków, prawdziwego zaangażowania, szlachetnych celów, czy ambicji to natury nie da się oszukać. Prędzej, czy później odbije się to na naszym zdrowiu. Najważniejsze więc to zdać sobie sprawę z oczywistych wydawałoby się rzeczy, których dziwnym trafem na co dzień nie zauważamy, a może nie chcemy zauważać. Doba ma równo24 godziny i ani sekundy więcej, a żeby móc realizować swoje plany prywatne i zawodowe potrzebujemy zdrowia. Warto więc zwolnić i zastanowić się co możemy dla tego zdrowia zrobić. Na szczęście coraz więcej osób zaczyna rozumieć znaczenie zdrowego stylu życia zarówno dla aktualnej kondycji zdrowotnej, jak i dla swojej przyszłości. Zdaję sobie sprawę, że mało kto w dzisiejszym świecie może pozwolić sobie na w pełni zdrowy tryb życia, ale systematyczna aktywność fizyczna, czy modyfikacja nawyków żywieniowych, przy odrobinie chęci, są możliwe do zrealizowania przez każdego. Najważniejszy jest zrobić pierwszy krok. Dla siebie, ale i dla swoich najbliższych. Bo przecież żyjemy nie tylko dla nas samych. Ważne jest również nasze nastawienie do życia. Mówi się że śmiech to zdrowie. Udowodniono, że to nie banał. Pamiętajmy o tym, zwłaszcza w momentach niepowodzeń. One przytrafiają się każdemu. Z każdej porażki trzeba wyciągać wnioski i iść dalej. Optymiści żyją dłużej, a uśmiechem i życzliwością możemy otworzyć niejedne zamknięte drzwi, zjednując sobie innych ludzi. I jeszcze jedno… Dziękuję serdecznie za wszystkie słowa wsparcia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, a ze swojej strony życzę Państwu tego co najważniejsze - Dużo zdrowia !


 

Wypadki się zdarzają

Oglądając kilka lat temu film „Accidents Happen” czyli „Wypadki się zdarzają”, nie przypuszczałem, że użyję kiedyś jego tytułu do opisu moich wakacyjnych przeżyć. Tak to już jest, że nieodłącznym elementem naszego życia jest nieprzewidywalność. W jej efekcie przytrafiają nam się nieoczekiwanie miłe albo nieprzyjemne sytuacje. Do nieprzyjemnych należą urazy i zachorowania w następstwie wypadków. Wypadki rzecz jasna, jak świat światem, zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać. Problem polega jednak na tym, że część z nich nie musiałaby się wydarzyć i powiększać puli nieszczęśliwych wydarzeń, sumując się z tymi, których nie jesteśmy w stanie w żaden sposób przewidzieć, ani im zapobiec. Nie musiałaby, gdyby nie prowadzące do zaniedbań niefrasobliwość, niestaranność w wypełnianiu obowiązków, dziecięca wręcz naiwność, że jakoś to będzie i nic złego się nie stanie. Dość często przypadkowymi ofiarami takiego niedbalstwa stają się zupełnie postronne osoby. Niestety do grupy ofiar ludzkiej bezmyślności podczas obecnego urlopu dołączyłem i ja. Chcąc sprawić synom radość zabrałem ich na położone przy hotelu boisko, żeby się poruszać, pobiegać, zagrać w piłkę. Skończyło się to utratą równowagi.....a impet uderzenia podczas upadku w połączeniu z przeniesieniem całej wagi ciała na jedną rękę… to musiało, zgodnie z prawami fizyki, skończyć się tak jak się skończyło. Złamaniem obu kości przedramienia w miejscu największego przeciążenia, czyli tam gdzie kość promieniowa i łokciowa łączą się z kośćmi nadgarstka. Jakby tego było mało próba zamkniętej repozycji złamania, czyli nastawienia bez operacji, zakończyła się niepowodzeniem i konieczne było operacyjne przywrócenie prawidłowych warunków anatomicznych oraz stabilizacja pękniętych kości za pomocą metalowych płytek. Tak więc pierwsze dni wczasów, zamiast z rodziną, musiałem spędzić na ortopedii. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować za fachową opiekę personelowi Oddziału Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu z pododdziałem Chirurgii Ręki w Wejherowie oraz panu, który bardzo mi pomógł w dniu wypadku, bo na pomoc personelu hotelu nie mogłem niestety liczyć. Oczywiście nie mógłbym nie wspomnieć, w jak najcieplejszych słowach, o mojej żonie Ani, która dzielnie, przez okres mojego pobytu na oddziale, sama sobie radziła z trójką dzieci, jednocześnie w napięciu oczekując na informacje ze szpitala. Na szczęście pozostałą część wczasów, już bez żadnych sensacji, spędziłem z najbliższymi i szczęśliwie udało nam się wrócić do domu. Chciałbym też w tym miejscu, przy okazji, przeprosić wszystkich Państwa za mniejszą w najbliższych tygodniach moją aktywność w sieci, ale praca jedną ręka na komputerze to naprawdę spore wyzwanie.


 

II Mundurowy Dzień Dziecka

Za nami II Mundurowy Dzień Dziecka. 4 czerwca mogliśmy się przekonać, jak wielką siłą przyciągania dysponują służby mundurowe. W tym dniu magii munduru uległy nie tylko dzieci, ale i ich rodzice. Wojsko, Straż Graniczna, Policja, Straż Pożarna to powołanie, służba, odpowiedzialność i zaufanie społeczne. Dla dzieci to na razie mundury, przykuwający uwagę i pobudzający fantazję sprzęt specjalistyczny oraz szeroka gama pojazdów. Ich miniaturki znajdują się wśród zabawek w niejednym dziecięcym pokoju. W minioną sobotę można było zobaczyć je w rzeczywistości i choć przez chwilę poczuć się strażakiem, żołnierzem czy policjantem. Widziałem, jakim było to wielkim przeżyciem dla naszych milusińskich i ile sprawiło im autentycznej radości. Cieszy mnie to niezmiernie, gdyż z takim właśnie zamysłem zorganizowaliśmy po raz drugi tę imprezę. Chcieliśmy stworzyć interesująca alternatywę w bogatym kalendarzu imprez z okazji Dnia Dziecka. Obserwując tłumy dzieci i rodziców, nie tylko z naszej gminy, czuję, że był to strzał w dziesiątkę. Organizując takie wydarzenia dajemy innym radość, a jednocześnie zdobywamy nowe doświadczenia, promując przy okazji naszą małą ojczyznę. Uwolniona podczas takich działań energia staje się zalążkiem ciekawych pomysłów i dobrych decyzji, jak chociażby idea sprowadzenia na naszą imprezę helikoptera, użytego do symulacji brawurowej akcji ratowniczej. Sceny, które zwykle możemy oglądać w telewizji lub na ekranach kin, zapierały zgromadzonym dech w piersiach. Nic dziwnego, że sporo osób zdecydowało się skorzystać z tej rzadkiej okazji i uwiecznić je w pamięci swoich smartfonów i aparatów. To z pewnością wartościowa pamiątka, życzę jednak wszystkim, aby nikt nas nie był nigdy faktycznym uczestnikiem takiego wydarzenia, a służbom mundurowym, aby takie akcje miały miejsce jedynie na ćwiczeniach.

II Mundurowy Dzień Dziecka przeszedł do historii. Nie znaczy to, że zawieszamy na rok naszą aktywność w sferze działań na rzecz rodzin i dzieci. Ta sfera to zresztą od wielu lat jeden z istotnych filarów naszych poczynań. Podejmujemy na tym polu szereg inicjatyw z zakresu finansów, oświaty kultury oraz sportu, starając się stworzyć jak najbardziej zróżnicowaną, interesującą ofertę dla naszych pociech. Od zawsze twierdzę, że pomyślność dzieci, to pomyślność rodzin, a ta z kolei przekłada się na kondycję naszej Ojczyzny.

Korzystając z okazji chciałbym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom oraz organizatorom Dnia Dziecka. Dzięki wspólnemu wielkiemu zaangażowaniu mogliśmy razem uczestniczyć w tym wspaniałym wydarzeniu, które dostarczyło nam wielu niezapomnianych wrażeń i na długo pozostanie w naszej pamięci. A naszym wszystkim służbom mundurowym chciałbym złożyć również podziękowania za codzienny trud, zaangażowanie i poświęcenie wkładane w zapewnienie nam szeroko pojętego bezpieczeństwa.


 

Wreszcie przyszedł maj !

„ Wreszcie przyszedł maj . Zrobiło się gorąco.” Te słowa piosenki zespołu Varius Manx doskonale opisują ostatnie dni. Bo maj, ten prawdziwy maj, jaki pamiętamy i za jakim tęskniliśmy, przyszedł dopiero w minionym tygodniu. Ze słońcem wędrującym po bezchmurnym niebie, przyrodą w pełni rozkwitu, uwijającymi się jak w ukropie pracowitymi pszczołami, ciepłymi, coraz krótszymi nocami. Wokół słychać śpiewy ptaków, tworzące piękną symfonię na cześć najpiękniejszego miesiąca wiosny. Wsłuchując się uważnie w tą ptasią muzykę wnikliwe ucho potrafi wyodrębnić z niej głos kukułki, zwiastuna przyszłych plonów. „Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodzaju” mówi polskie przysłowie, a kukułki w tym roku kukają bardzo intensywnie, co mnie, wójta gminy wiejskiej, cieszy szczególnie.

Maj to nie tylko wielki ruch w naturze. To także miesiąc intensywnego wysiłku w instytucjach edukacyjnych, będących naszym oczkiem w głowie. Przypominam o tym być może do znudzenia, ale nadal będę to czynić, mając na względzie znaczenie oświaty dla przyszłości naszego kraju. Rok szkolny dobiega powoli końca , a to oznacza, że pora zacząć tworzyć wstępne preliminarze personalne w placówkach oświatowych. To z powstających aktualnie arkuszy organizacyjnych tworzone są siatki godzin, które są podstawą funkcjonowania szkół. Dla mnie to zawsze trudny czas. Z duszą na ramieniu czekam na informacje z tych placówek. Wiem, że podobny nastrój niepewności i pełnego napięcia oczekiwania towarzyszy również nauczycielom. Niekorzystne trendy demograficzne mogą dla nich oznaczać ograniczenie pracy, lub jej brak w ogóle. Mimo trudu finansowego, z jakim się to wiąże, nigdy w naszej gminie nie oszczędzaliśmy na oświacie i nic się w tej mierze zmieni. Dlatego nie planujemy zmniejszania liczby klas przez ich łączenie. Chcemy stwarzać dzieciom i ich nauczycielom możliwie jak najbardziej optymalne warunki do nauki. Wśród pedagogów promujemy zaangażowanie i kreatywność, namawiamy do innowacji, wspieramy wszelkie działania korzystnie wpływające na proces nauczania.

Nagradzamy również trud i wysiłek uczniów, na przykład poprzez gminny system stypendialny. To doskonale sprawdzający się sposób, z jednej strony, doceniający wysiłek edukacyjny naszych dzieci, z drugiej, pokazujący, że warto starać się być dobrym w tym co się robi. Staramy się w ten sposób kształtować właściwe postawy u młodych ludzi, z nadzieją, że staną się trwałym elementem nie tylko ich obecnego, ale i późniejszego, już dorosłego, życia.

Maj dobiega końca, ustępując miejsca czerwcowi, którego początek kojarzy się nieodłącznie ze świętem naszych milusińskich. Z wielką przyjemnością zapraszam wszystkich Państwa na kolejne gminne obchody Międzynarodowego Dnia Dziecka. Postanowiliśmy sięgnąć po sprawdzone już przez nas rozwiązania, a zatem ponownie odbędą one się pod patronatem służb mundurowych. 4 czerwca na Orliku w Skrzyszowie odwiedzą nas ci, dla których mundur jest elementem profesji, czyli policjanci, strażacy, żołnierze. Razem z nimi pojawią się ich pojazdy i specjalistyczny sprzęt, który wykorzystują w codziennej służbie. Warto skorzystać z tej rzadkiej okazji poznania „od kuchni” pracy ludzi, dbających o nasze bezpieczeństwo. Dla naszych najmłodszych przygotowaliśmy również inne atrakcje. Nie zabraknie dmuchanych zamków, konkursów i licznych nagród. Do zobaczenia więc w najbliższą sobotę w Skrzyszowie !


 

3 Maja

Dostojni goście,

Szanowni mieszkańcy gminy Skrzyszów,

Gromadzimy się dzisiaj dla uczczenia szczególnego dnia w historii Polski – 225 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz oddania czci Matce Bożej Królowej Polski, albowiem 3 maja jest jednocześnie świętem narodowym i kościelnym, a nierozerwalność tych świąt nie jest dziełem przypadku. Kiedy po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Episkopat Polski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej, prosząc o ustanowienie święta pod wezwaniem "Królowej Polski" zaproponowano właśnie 3 maja. Zamierzano w ten sposób podkreślić trwałą łączność tego święta z uchwaloną pierwszą polską Konstytucją. A 3 maja 1791 r. dla narodu polskiego był dniem wyjątkowym. Sejm Czteroletni wprowadził Rzeczpospolitą Obojga Narodów na drogę reform. Zniesiono paraliżujące państwo liberum veto i wolną elekcję, ustanawiając dziedziczną monarchię konstytucyjną, położono podwaliny pod stworzenie nowoczesnej administracji, podjęto kroki na rzecz powołania silnej i sprawnej armii, naprawy skarbu państwa, poprawy sytuacji wszystkich warstw społeczeństwa. Zwieńczeniem jego obrad był wspaniały błysk, przebijający ciemność czasów saskich, czyli Konstytucja 3 Maja. Stawiała ona Polskę w pierwszym rzędzie oświeconych państw, będąc pierwszą ustawą zasadniczą w Europie, a drugą na świecie. Jeden z jej twórców przemawiając w tym dniu wołał „ Dozwól Wielki Boże, abyśmy dobro Rzeczypospolitej ustanowili, a do nieprzyjaźni prywatnej nigdy nie wracali”. Słowa mądre i wiecznie aktualne. Niestety nie dane było naszemu narodowi długo cieszyć ową Ustawą Rządową. Konfederacja Targowicka i wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski szybko zgasiły blask tej pochodni postępu, niszcząc nadzieje Polaków na jasną przyszłość, pogrążając naszą Ojczyznę w mroku zaborów . Na 123 lata Polska została wymazana z mapy Europy. Jednak nie udało się naszym nieprzyjaciołom wymazać z pamięci Polaków przesłania Konstytucji Majowej. Przekazywane z pokolenia na pokolenie pozwoliło przetrwać nam, jako naród do chwili, gdy chwytając za oręż mogliśmy stanąć do walki o niepodległą Najjaśniejszą Rzeczpospolitą.

Dzisiejsza 225 rocznica uchwalenia konstytucji powinna skłonić każdego Polaka do refleksji i próby odpowiedzi na kilka istotnych pytań. Czy zależy nam na ojczystym kraju, na jego tradycji i kulturze ? Czy w głębi serca każdego z nas tkwi miłość do ojczyzny, bez względu na jej trudności i problemy? Czy podejmujemy się trudu przekazania młodemu pokoleniu koniecznej wiedzy i prawdy o naszej ojczyźnie? O dokonaniach wszystkich ludzi, bez względu na przynależność polityczną, którym zależało na Polsce, bohaterach walk o jej wolność od zarania naszych dziejów ? Czy pamiętamy nauki wielkiego Polaka Ojca Św. Jana Pawła II, że „wolności nie można tylko posiadać, nie można jej zużywać. Trzeba ją stale zdobywać i tworzyć”?

Jako naród mamy szansę trwać przez dalsze wieki, jeżeli wyrzekniemy się prywaty, waśni, jeśli wszystkim nam zależeć będzie na rozwoju Polski, którą powinniśmy w jak najlepszej kondycji przekazać naszym dzieciom. Na przestrzeni wieków potrafiliśmy w chwilach wielkiej próby jednoczyć się w siłę, powstawać ze zgliszczy, zapominać o urazach i wzajemnych krzywdach. Czas wciąż płynie nieubłaganie. Każdy dzień naszego życia to nowe wyzwania i rozwiązywanie codziennych problemów. Konstytucja 3 Maja zaszczepiła w nas wolę pracy i poczucie dumy, mobilizując naszych przodków, a dzisiaj nasze pokolenie do pokonywania trudności i podejmowania działań mających na celu rozwój Polski, a więc i naszej gminy, w której żyjemy i pracujemy. Powinniśmy z dumą patrzeć w przeszłość i nadzieją w przyszłość, pamiętając słowa ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia :

„Możemy mieć szacunek dla wielu zdobyczy innych narodów, ale wierność ślubowaliśmy naszej polskiej Ojczyźnie. I tej wierności Ojczyźnie polskiej, kulturze narodowej, kulturze chrześcijańskiej w naszej polskiej ziemi dochowamy! Na każdym kroku walczyć będziemy o to, aby Polska Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało!”

Dziękuję gościom i mieszkańcom gminy za przybycie i udział w tej patriotycznej uroczystości. Dziękuję księżom celebransom, Pocztom Sztandarowym, dzieciom i młodzieży, nauczycielom, służbom mundurowym, orkiestrze dętej, przedstawicielom samorządu oraz instytucji działających w naszej gminie. Dziękuję wszystkim bez wyjątku, którzy swoja obecnością uświetnili dzisiejszą uroczystość.


 
Więcej artykułów…