Czas podsumowań

Moja druga kadencja na stanowisku gospodarza gminy Skrzyszów dobiega końca. To moment, w którym spogląda się wstecz, próbując dokonać podsumowań minionego okresu. Był to niewątpliwie czas wytężonej pracy i pełnego zaangażowania w powierzoną mi przez wyborców misję. To rzecz jasna podstawowe warunki przy pełnieniu służby publicznej, wpisane w obowiązki samorządowca każdego szczebla. Od tego zależy przecież pomyślność naszych małych ojczyzn. Sprawowanie powierzonej przez społeczeństwo władzy należy traktować przede wszystkim jako troskę o każdego członka lokalnej wspólnoty. Istotą mandatu wójta nie jest przecinanie wstęg czy przemawianie na uroczystościach, lecz wsłuchiwanie się w potrzeby społeczności i na tej podstawie inspirowanie i podejmowanie przedsięwzięć, które mają zmieniać nasze otoczenie na lepsze. Słynny grecki myśliciel Seneka, w czasach  nam bardzo odległych, pisał „Im większą masz władzę, tym większą musisz mieć cierpliwość”. Te słowa nie tracą na znaczeniu, lecz należałoby je uzupełnić jeszcze o takie wartości, jak skromność, pokora i umiejętność współdziałania. Każdy, kto o tym zapomina i stara się władzę traktować instrumentalnie, jako źródło prywatnych korzyści lub lekceważy swoje obowiązki z pewnością wcześniej, czy później otrzyma od wyborców należną czerwoną kartkę.

Druga kadencja, w porównaniu z pierwszą, oznaczała dla mnie dodatkowe wielkie wyzwanie. Mam na myśli bardzo wysokie poparcie uzyskane podczas wyborów. Było dla mnie wielkim zaszczytem, motywacją do dalszego wysiłku, ale jednocześnie bardzo wysoko postawioną poprzeczką. Stanowiło zarazem wskazówkę odnośnie kolejnych inicjatyw i wyznacznikiem kierunku, w którym ma zmierzać strategia rozwoju gminy Skrzyszów. Liczę, że spełniłem pokładane we mnie oczekiwania i nadzieje, realizując płynące z nich przedsięwzięcia. A było ich naprawdę sporo. Wśród nich były też bardzo śmiałe i kosztowne projekty, wymagające olbrzymiego zaangażowania i pracy na maksimum możliwości. Rozpoczynając kolejne cztery lata urzędowania nie miałem wątpliwości, że nie można zwalniać tempa, ale cały czas trzeba przeć naprzód. Nie brałem nawet pod uwagę innej możliwości. Dziś mogę, patrząc każdemu prosto w oczy, z czystym sumieniem ten okres mojej działalności podsumować jednym zdaniem – złożone obietnice zostały przez nas dotrzymane. Przez nas, bo to nie była tylko moja praca, ale wspólne działanie sporej grupy ludzi: pracowników urzędu gminy, radnych oraz wielu innych prawdziwych lokalnych patriotów i społeczników. Współpraca z nimi była wspaniałym, niezapomnianym doświadczeniem i wielkim wyróżnieniem,. Podobnie jak spotkania z mieszkańcami gminy. Zawsze podkreślałem, jak są ważnym elementem mojej publicznej służby i jak wiele korzyści płynie z nich dla naszej lokalnej wspólnoty

Obecna kadencja w samorządzie była trudniejsza od pierwszej. Towarzyszyła jej świadomość mierzenia się z sukcesami poprzedniej kadencji, których namacalnym dowodem było rekordowe wręcz poparcie wyborcze i z wynikającymi z niego oczekiwaniami mieszkańców. Dzięki wspaniałemu gronu ludzi, z którym przyszło mi zapisywać nowe karty historii jestem przekonany, że sprostaliśmy postawionym przed nami zadaniom. Każdy dzień pracy był dla mnie wielką przyjemnością i rodził satysfakcję tworzenia jeszcze piękniejszej, jeszcze  bezpieczniejszej i jeszcze bardziej przyjaznej mieszkańcom gminy.

» Wyślij komentarz
Email (nie będzie widoczny)
Nazwa
Tytuł
Komentarz
 Pozostało znaków
» Brak komentarzy
Nie ma tu jeszcze komentarzy.